fbpx

Dlaczego robimy kiepskie tatuaże?

Kiepski tatuaż… to według jednych źle wykonana praca, której technika wykonania pozostawia wiele do życzenia. Zdaniem innych to po prostu oklepany wzór. Skąd zatem czerpać inspiracje do powstania dobrego i niepowtarzalnego tatuażu?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest kiepski tatuaż
  • Skąd czerpać inspiracje na wzór
  • Dlaczego projekt powstaje na samym końcu

Gdzie jest pomysł pogrzebany

Chcąc mieć tatuaż odpowiadamy sobie na pytanie o uwiecznienie symbolu dla nas ważnego lub po prostu chcemy wypełnić tuszem nasze ciało, pozostawiając wizję artystyczną tatuatorowi. Ale jemu nie wystarczy samo stwierdzenie o chęci tatuażu. Musi on poznać nasz kierunek myślenia. Wiedzieć, co nam siedzi w głowie… w tejże głowie nie będąc. Zatem pojawia się wyzwanie komunikacyjne – czy dobrze przedstawimy nasz pomysł.

Nie podoba mi się, więc jest brzydkie

Kiepski tatuaż to konglomerat wielu czynników. Im nasza wiedza o sztuce zdobienia ciała jest płytsza lub swoje własne zdanie stawiamy w centrum wszechwiedzy świata, tym trudniej będzie nam zaakceptować definicję słabej pracy. 

A ta nie jest dziwnym wzorem, miejscem lub stylem zdobienia. Jest ona najczęściej słabo wykonaną technicznie pracą. To, że kreska jest krzywa? Może taki właśnie był zamysł… czego przykładem są chociażby ignoranty. To, że zwierzęta nabierają cech ludzkich? Albo ludzie zwierzęcych? To wciąż kwestia wyobraźni i estetyki.

Jeśli cudze ciało zdobi pojedyncza kreska, która biegnie od wskazującego palca, przez ramię, kręgosłup, aż po piętę – czy znaczy, że posiadacz tatuażu pozbawiony jest kreatywności i zmarnował tak duży fragment swojej skóry na… linię? A może tak być miało. Zatem pytanie nie brzmi czy wzór jest kreatywny lub odpowiada nam estetycznie, ale czy jego wykonanie stoi na wysokim poziomie.

Tania inwestycja drogo wychodzi

Kiepskie tatuaże to jednak w jakiejś części również oklepane wzory. Czy kolejny znak nieskończoności, wilk w lesie, lew w koronie, mały powstaniec, łapacz snów, dmuchawce – latawce – ptak, data urodzenia dziecka lub imię partnera, to tatuaże, jakie chcemy, by towarzyszyły nam przez całe życie? Skoro jest ich pełno na każdym kroku… to jak coś, co z definicji mające nas wyróżniać spełni swoją rolę, jeśli jest jak chleb powszednie?

Należy zatem szukać inspiracji – czytać o symbolach, znaczeniach, podglądać portfolia artystów, galerie sztuki i rzeźby, czerpać natchnienie z otoczenia, świata, a może nawet architektury i doświadczeń.

Bo dobry tatuaż nie znajdzie się na pierwszej stronie wyszukiwarki pod hasłem „tatuaż dla faceta” lub „delikatny wzór dla kobiety”. Znajdzie się on w naszej głowie po serii długich przemyśleń lub też powstanie w windzie zaraz przed przekroczeniem drzwi studia. Nieważne, gdzie – ważne, aby w pełni oddawał to, co nam siedzi w głowie.

Dopiero po zebraniu tych wszystkich inspiracji i pomysłów tworzy się wzór. Dlaczego nie dostajemy go wcześniej? Bo to także element pracy tatuatora. Chodzi o to, żeby nie zabrać wzoru i pójść z nim tam, gdzie będzie taniej. Chodzi o to, że fizycznie nie ma czasu na tworzenie wzoru wcześniej, bo nie jesteśmy przecież jedynymi klientami. Chodzi także o to, że możesz się rozmyślić i nie pojawić na sesji. Chodzi o kwestię praw autorskich do indywidualnego wzoru. Chodzi też o zmierzenie i dopasowanie kompozycji do ciała.

Podsumowanie

Kiepskie tatuaże mogą być efektem niefrasobliwości artysty i jego słabej techniki. Mogą być powodem wykorzystania oklepanego wzoru. Mogą być rezultatem pośpiechu, niskiej ceny. Albo też wynikać z nieznajomości tworzenia kompozycji oraz anatomii. Zmiennych jest wiele. Dlatego przed tatuażem trzeba szukać: odpowiedniego studia, artysty, wzoru, pomysłu, stylu i szkoły zdobienia ciała. A jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości… to zapiszmy się na inny termin.