fbpx

Powiedzie biały węgorz… czyli tatuaże białym tuszem

Biel to dla nas lekkość, niewinność, czystość, dobro i odnowa życia. Na Bliskim Wschodzie jest ona z kolei symbolem nieurodzaju i bielejących na pustyni kości. W Azji to kolor, który przyodziewa się na znak żałoby i jest metaforą nieszczęścia. Czy zatem biały tatuaż jest dobrym pomysłem?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy warto robić biały tatuaż
  • Jak biały tusz trzyma się na skórze
  • Które wzory mogą być wykonane na biało

Faza na białe

Biały tatuaż na pewno jest pomysłem zuchwałym. Ten pigment najczęściej jest po prostu dodatkiem, który stosuje się w ostatniej fazie tatuowania. Jako rozjaśniacz, do uwypuklenia barwników i wzmocnienia efektu światłocienia. Ale często słyszy się o pomysłach zrobienia białego tatuażu będącego osobnym wzorem. Czy to jednak ma sens?

Biały tusz ma to do siebie, że ma jedną podstawową wadę – jest biały. A na skórze kaukaskiej, która z reguły jest różowa, trzyma się jak włosy po czterdziestce – raczej średnio. Nie bez kozery tatuaże wykonuje się przy użyciu barw ciemnych. To dla przebicia i pokrycia naturalnego kolorytu naszej skóry. 

Biały tatuaż nie jest niemożliwy do wykonania. Technicznie nie różni się niczym oprócz gestu sięgnięcia do odpowiedniego pojemnika z farbą. Ale efekty, jakie pozostawia dalekie są od ideału.

Miała być kość słoniowa, a wyszła stara proteza…

Wytrzymałość białego tatuażu to kwestia indywidualna. Są osoby, którym rozmywa się nawet kolor czarny lub zanikają intensywne kolory. Jednak biały tusz nie pozwoli wyróżnić się i przebić przez naturalny odcień jasnej skóry. Może tym samym zniknąć na jej powierzchni.

Najczęściej osoby, które chcą zrobić biały tatuaż wybierają wzory niewielkie – napisy, fineline, pojedyncze kreski. Czy ma to sens? Średnio, bo im mniejszy tatuaż tym większe prawdopodobieństwo, że stopi się on ze skórą. Zatem jaki jest sens robienia tatuażu, którego nie widać lub trzeba ze świeczką i lupką szukać? Rzecz sporna.

Kolejnym minusem białego tatuażu jest zachowanie barwy po jakimś czasie. Pamiętajmy, że zdjęcia znalezione w sieci najczęściej są robione na tatuażu świeżym, dopiero co wygojonym. Wtedy barwy są najbardziej intensywne i widoczne. Z czasem jednak każdy tusz rozmywa się i blaknie. A biały… biały dodatkowo żółknie. Pod wpływem promieni słonecznych i działania leukocytów, które nieustannie atakują ciało obce, jakim jest tusz – zmienia on swoją barwę. I nie na ładną, słoneczną żółć. Najczęściej przybiera on kolor starej protezy. A to już przestaje być takie fajne.

Kiepski melanż

Biały tatuaż starzeje się jak mleko. I tak jak nabiał, może zasiać niemałe spustoszenie. Co zatem robić przy użyciu tego pigmentu? Najlepiej zostawić go dla cieniowania, tak jak najczęściej wykorzystują go tatuatorzy. Ewentualnie może się sprawdzić jako tatuaż… na tatuażu. Na przykład, gdy chcemy położyć nową warstwę na już istniejącym wzorze czy też blackoucie tworząc tym samym zupełnie nową kompozycję. Jednak i tu nie unikniemy ryzyka zażółcenia pigmentu z czasem. Dlatego taki pomysł wymaga głębokiej refleksji.

Poza tym pamiętajmy, że tatuaż to jednak przebijanie skóry i krwawienie. A wtedy pigment może wymieszać się z krwią. Co powstaje z połączenia bieli z czerwienią? I nie są to zamieszki po marszu przez Poniatowski. Stworzony tym sposobem różowy nie będzie wielkim problemem, gdy wykorzystany jest jako podbicie innych barw. Ale jako osobny wzór może już stanowić estetycznego babola. Bo nie da się określić jak, czy i kiedy oraz w jakim stopniu tusz wymiesza się z krwią tworząc barwę inną niż zamierzona.

Podsumowanie

Trzymanie się bieli jako pomysłu na cały tatuaż jest pomysłem średnim z wielu powodów – mieszania barwnika z krwią, jego żółcenie od upływu czasu i promieni słońca, ogólnej widoczności. Decyzja o białym tatuażu musi być solidnie przemyślana. Początkowy subtelny piorunek burzy z odległości większej niż kilkanaście centymetrów będzie wyglądał jak rozstępy, a wielka biała kompozycja stanie się plamą bielactwa. Pamiętajmy, że tatuaż nie powinien nas cieszyć tylko w momencie robienia mu zdjęcia, ale przez całe życie. A żywot białego tatuażu jest nader krótki. Pół biedy, że najłatwiej go scoverować. Tylko, czy na tym polega sztuka tatuażu?

Dodaj komentarz